Staż naukowy na University of Liverpool

Nie mogę narzekać na swoje studia w Liverpoolu, mieliśmy naprawdę sporo zajęć praktycznych w labie. Byłam jednak dość zacięta by zdobyć jak najwięcej doświadczenia praktycznego, więc po 2 roku studiów zaplanowałam sobie na wakacje 2 staże naukowe - jeden w Liverpool School of Tropical Medicine, a drugi na moim własnym uniwersytecie w the Institute of Ageing and Chronic Disease, Musculoskeletal Biology. Pamiętam, że szukałam wtedy różnych możliwości i przeszłam kilka różnych aplikacji na uniwersytety w Londynie (KCL i ICL), ale ze względu na mieszkanie i koszty nie zdecydowałam się na wyjazd.

Stażów szukałam proaktywnie tzn. wysyłając maile do wybranych instytutów, wydziałów, które najbardziej mnie interesowały. Jeżeli dostępne były oficjalne pozycje dla studentów, wysyłałam aplikacje. Taki sposób był bardzo owocny i właściwie już po drugim roku bez problemu dostałam oba staże. Z ciekawości zerknęłam na treść maila i CV, które wysłałam po 2gim roku aplikując o staże... opisałam najważniejsze (i powiązane) moduły na studiach, następnie swoje umiejętności, istotne z punktu widzenia stażu badawczego:

  • Jakie techniki laboratoryjne znałam,

  • Opisałam swoją znajomość statystyki i programów np. SPSS,

  • Opisałam swoje umiejętności pisania raportów i artykułów wraz z % oceną ze studiów (np. Aichi Virus Report 94%, West Nile Virus Report 80%, Exam Essay 95%),

  • Opisałam swoje doświadczenie w labie podczas praktyk.

To CV było tak proste, a jednak mimo małych błędów było w nim prawie wszystko co potencjalny supervisor chciałby przeczytać. Mail, który wysłałam aplikując o ten staż był jeszcze prostszy:


___________


Dear ...........,


I am a 2nd-year biomedical student at the University of Liverpool. I would like to ask whether you possibly have a place for an undergraduate student during summer or term-time in your lab. I am looking for work experience opportunities on an unpaid basis at the Institute of Ageing and Chronic Disease as I have a strong interest in Musculoskeletal Biology, and I would like to pursue a postgraduate degree in this area. Working at such an impressive research institute, well known for its excellence in improving people`s lives would give me an insight into a career as a research scientist and allow me to enhance my research skills. Observing world-class scientists would be certainly an immense advantage to my honours project and would allow me to gain an experience required by high-profile Universities in the UK. I am available at any time from now on till June 2017. I also attached my CV below for your consideration.


Yours sincerely,

Anna Cykowska

___________


Mail nie jest wolny od błędów (zostawiłam oryginalny tekst z 2016 roku). Dzisiaj zmieniłabym w nim kilka rzeczy zarówno językowo jak i merytorycznie, ale trzeba przyznać, że tekst jest krótki, to the point, mówię czego chcę, czemu to chcę, kiedy tego chcę. Nie ma lania wody, mówię wprost, że takie doświadczenie jest po prostu ważne i potrzebne. Trochę przesadziłam z wazeliną, ale odpowiedź na takie maile (spersonalizowane rzecz jasna pod konkretny wydział i projekt), dostawałam bardzo szybko.


Na tego maila z początku dostałam odpowiedź - niestety odmowę, ponieważ osoba, do której napisałam (post doc z którą chciałam pracować) była już na końcówce kontraktu. Nie byłam rozczarowana, ponieważ napisałam do wielu osób i skoro dostawałam tzw. pozytywne odmowy, czyli odmowę ze względu na powód niezależny ode mnie, wiedziałam, że wkrótce pojawi się pozytywna odpowiedź. Jak się potem okazało, mój mail został przekazany dalej i dostałam propozycję stażu naukowego:



Kilka dni później dostałam zaproszenie na rozmowę i zaraz po niej zostałam umówiona na tzw. induction - czyli pokazanie labu, jak działa, gdzie wszystko się znajduje i co będę robić. Podczas stażu pracowałam z doktorantką nad tym jak TGF-beta reguluje syntezę kolagenu typu I odpornego na degradację.

Było to ciekawe doświadczenie, ponieważ zespół był ogromny, tak jak i lab, panowały zupełnie inne zasady w porównaniu do nieco bardziej kameralnego labu w Liverpool School of Tropical Medicine. Dynamika relacji w labie również była nieco inna - tutaj każdy pracował sam nad swoimi rzeczami, natomiast w LSTM wszyscy ze sobą ściśle współpracowali. Sam projekt był bardzo ciekawy, aczkolwiek trafiłam na techniki, które już bardzo dobrze znałam np. ekstrakcje RNA, PCR itd. Staż trwał chyba 4 tygodnie o ile dobrze pamiętam, po kilka godzin pracy dziennie, więc nie było to bardzo obciążające.


Mimo, że z początku wzbraniałam się przed stażami na własnym uniwersytecie, myślę, że sporo się nauczyłam i było to wartościowe doświadczenie :)

282 wyświetlenia3 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie