Język angielski w publikacjach naukowych (jak przy okazji skończyć kurs na Stanfordzie)

Pisanie trudnym, naukowym językiem, który wymaga bezbłędnej znajomości gramatyki i słownictwa technicznego jest wyzwaniem nawet w ojczystym języku. Niestety, cała literatura naukowa, publikacje, często również konferencje naukowe, wymagają płynnej znajomości języka angielskiego.



Na żadnym etapie edukacji nie ma od tego ucieczki. Nawet jak jesteś na studiach i wydaje Ci się, że "po co to komu", przecież nie będziesz pisać badań? Po pierwsze nie wiesz tego, być może przyjdzie etap kariery gdzie będziesz musiał_a napisać pracę naukową (a im szybciej się nauczyć pisać dobrze w języku angielskim, tym lepiej), poza tym, jak będziesz się dokształcać w późniejszych etapach kariery? Jeździć na konferencje międzynarodowe? Zadawać pytania na konferencjach?


Jak ocenisz potem jakość badań czy metodologii jeżeli angielski sprawia Ci trudność? Jak przeczytasz najnowszą literaturę naukową? Początek nigdy nie jest przyjemny, ciężko przywyknąć do nowego języka - wiem to z doświadczenia. Na studia w Anglii wyjechałam bezpośrednio po maturze, a zatem całą edukację ukończyłam w języku polskim. Na początku ciężko było mi się przestawić na angielski naukowy, w końcu przyzwyczaiłam się do polskiego słownictwa. Wydaje mi się, że dopiero po kilku miesiącach angielski zaczął być bardziej naturalny, a po roku nie miałam już żadnych trudności z naukowym słownictwem. Dlatego szczerze, rozumiem, że początki są ciężkie. Jednak warto zainwestować w taką umiejętność.



Ja miałam szczęście, ponieważ studia w Anglii bardzo dobrze nauczyły mnie pisać raporty, publikacje i ogólnie porozumiewać się naukowym żargonem. Wiem jednak, że wiele osób nie ma takiego luksusu. Pisanie w języku angielskim to nie tylko kwestia znajomości języka, ale również umiejętność pisania zrozumiale i przejrzyście. To wyzwanie w każdym języku. Niestety nagminnym grzechem jest pisanie w skomplikowany, trudny sposób (sama nad tym pracuję), upychanie jakiś trudnych słów (jak robiło się w szkole) żeby niemal udowodnić znajomość angielskiego, zapominanie o the/a (bo nie mamy tego w języku polskim), dziwne i ciężkie struktury zdań itd. Kiedyś w moim zespole badawczym poznałam doktorantkę, która miała problem z pisaniem w języku angielskim i powiedziała, że bardzo jej pomógł TEN kurs ze Stanfordu (darmowy, online).


Zaczęłam szukać podobnych kursów i okazało się, że jest tego całkiem sporo! Wszystkie kursy poniżej, które udało mi się znaleźć to kursy, które funkcjonują już od kilku lat i mają świetne recenzje. Możecie je przeczytać na stronach tych kursów:


#kursyonline #angielski #językiobce

1,114 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
  • Instagram
  • LinkedIn

©2021 by medicine.italy (Anna Cykowska)