Pathology School na King's College London

Właściwie na żadnym etapie studiów nie wątpiłam, że moja droga prowadzi do medycyny. Po drugim roku studiów w Liverpoolu zaaplikowałam na pathology summer school, która przynajmniej teoretycznie była przeznaczona tylko dla studentów medycyny na brytyjskich uniwersytetach. Byłam jednak zdeterminowana, żeby dostać się na tę szkołę, ponieważ bardzo chciałam zobaczyć słynne Gordon Museum of Pathology, a wybrani aplikanci mieli darmowe zakwaterowanie w akademikach. Co więcej patologia bardzo mnie ciekawiła... więc skleciłam solidny list motywacyjny, wysłałam go i dostałam się ☺️


Summer Pathology School na King’s College London były dwudniowymi warsztatami organizowanymi przez Royal College of Pathologists🔬. Wspomniałam wcześniej o muzeum, ponieważ mieści ono ponad 16 tysięcy preparatów i na żywo robi ogromne wrażenie. Muzeum nie zazwyczaj otwarte dla osób z zewnątrz, więc warsztaty były idealną okazją by nie tylko poszerzyć wiedzę, ale również pozwiedzać niedostępne zazwyczaj dla odwiedzających, miejsca.



Muzeum znajduje się w Guy’s Hospital na Kings College London. Tak zwane “Royal Colleges” to organizacje bardzo ważne, ponieważ to one zajmują się kształceniem podyplomowym (postgraduate) oraz egzaminami specjalizacyjnymi (Fellowship Examination).


Warsztaty były bardzo intensywne, od rana do wieczora, ale bardzo dobrze zorganizowane. Prowiant był również zapewniony. W edycji, w której ja brałam udział, można było wybrać 5 interesujących nas tematów według preferencji: Histopathology, Neuropathology, Medical Education, Research, Paediatric Pathology, Microbiology/Virology, Immunology, Forensic,Leadership, Haematology, Public Engagement).


Całość zajęć była więc podzielona na bloki. Ja wybrałam neurologię, immunologię, viro/mikrobiologię, forensic, research i pediatrię. Wykłady były bardzo ciekawe, nie była to tylko “sucha” teoria - wykładowcy stawiali przede wszystkim na to by pokazać nam jak w praktyce wygląda praca patologa i jak wiele możliwości daje taka praca 👩‍⚕️. Podobało mi się, że wykładowcami były osoby naprawdę znane w świecie patologii (Professor Philip Quirke czy Dr Suzy Lishman), można było więc nawiązać wiele ciekawych znajomości! Bloki były przeplatane ogólnymi wykładami, poruszającymi gorące tematy w świecie patologii np. regenerative medicine, personalised medicine jak również te bardziej przyziemne w stylu “dzień z życia patologa”, bądź “program specjalizacji patologa”.



Całość warsztatów została zakończona wystawną kolacją na (o ile dobrze pamiętam) 28 piętrze szpitala, z którego rozciągał się niesamowity widok na Londyn:)

Z warsztatów wróciłam mądrzejsza wiedząc, że patologia raczej nie będzie moją wymarzoną specjalizacją, ale mam ogromny szacunek do wszystkich, którzy się na nią decydują. Było to niezwykle ciekawe doświadczenie i już wtedy wiedziałam, że na pewno nie ostatnie.


PS. znalazłam tę szkołę po prostu szukając w google "summer school" "workshop" + każda specjalizacja.



368 wyświetlenia3 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie